Wrz
01
Diabetologia, Diagnoza, Raporty i analizy, Sprzęt, Zagranica, bazy danych, bazy medyczne
Autor: Matylda
Daiwa House to japoński koncern, który zdecydował się rozszerzyć ofertę swoich produktów o nowoczesną toaletę. Ta nie tylko pełni swoją tradycyjną rolę, ale pozwala również monitorować stan zdrowia jej użytkowników.
Inteligentny sedes został wyposażony w zestaw czujników, które badają skład chemiczny moczu i na tej podstawie określają na przykład poziom cukru w organizmie. Toaleta posiada również podnóżek, który pozwala ważyć użytkownika (przed i po skorzystaniu z toalety), a także mierzyć jego ciśnienie krwi i temperaturę.
Wszystkie informacje o stanie zdrowia, które „zebrała” inteligentna toaleta, są zapisywane na prywatnym profilu użytkownika. Umożliwia to kontrolowanie stanu zdrowia, a jednocześnie stanowi ważną informację dla lekarza, który już opiekuje się daną osobą lub jeśli ta dopiero zachoruje.
Pamięć japońskiej toalety obejmuje pięć profili – sedes jest zatem przeznaczony dla maksymalnie pięcioosobowej rodziny. Cena inteligentnej toalety w zależności od wersji będzie się wahać od 4000 do 6000 dolarów. Na razie produkt będzie dostępny jedynie w Japonii.
Źródło:
technologie.gazeta.pl
Brak podobnych wpisów
Sie
12
Diagnoza, Prognozy, Raporty i analizy, Sprzęt, Zagranica
Autor: Matylda
Naukowcy z Uniwersytetu Jeny we współpracy z chirurgami ze szpitala uniwersyteckiego zmodyfikowali tradycyjną protezę przedramienia. Zainstalowali w niej czujniki nacisku (pomiędzy kciukiem i palcem wskazującym oraz na kciuki) oraz jednostkę stymulującą, która dołączana jest rękawem do pozostałej części ręki.
W pierwszym etapie prac nad protezą zadaniem czujników była regulacja siły nacisku, tak, aby możliwe było zarówno chwytanie delikatnych przedmiotów, jak i wykonywanie mocnego uścisku. Udało się jednak zapewnić przekazywanie informacji za pośrednictwem urządzenia z dłoni do ramienia. Dzięki temu rozwiązaniu mózg zaczął interpretować informacje napływające ze sztucznej ręki, analogicznie do tego, jak ma to miejsce w przypadku prawdziwej kończyny.
Mechanizm zastosowany w nowej protezie to sposób na walkę z bólem fantomowym. Na ten rodzaj bólu cierpią pacjenci, którzy utracili nogę lub rękę, ale nadal odczuwają w niej wrażenia zmysłowe. Po utracie kończyny następuje reorganizacja całych obszarów mózgu, co w konsekwencji powoduje ból. Nowa proteza zapobiega takim zmianom w mózgu, a nawet powoduje ich cofnięcie.
Pierwsi użytkownicy protezy byli z niej bardzo zadowoleni. Twórcy urządzenia chcą przetestować je na jak największej ilości pacjentów.
Źródło: technologie.gazeta.pl
Brak podobnych wpisów
Sie
03
Prognozy, Raporty i analizy, Sprzęt, Usługi, Zagranica
Autor: Matylda
Zespół naukowców z Wydziału Neurobiologii Instytuty Weizmanna pod kierownictwem prof. Noama Sobela stworzył urządzenie, które potrafi identyfikować zmiany ciśnienia powietrza w nozdrzach i przekształcać je w sygnały elektryczne. Wykorzystanie w urządzeniu sposobu, w jaki funkcjonuje ludzkie podniebienie daje nadzieję, że wdychanie i wydychanie powietrza przez nos umożliwi inwalidom poruszać się na wózku inwalidzkim lub porozumiewać z najbliższymi.
Badacze przetestowali urządzenie na zdrowych ochotnikach oraz na chorych z porażeniem wszystkich czterech kończyn. Testy pokazały, że system jest łatwy do opanowania – uczestnicy eksperymentu bez trudu kierowali wózkiem inwalidzkim i grali w grę komputerową, dorównując dokładnością i szybkością myszy czy joystickowi.
Urządzenie sprawdziło się również w przypadku pacjentów z nienaruszonymi funkcjami poznawczymi, którzy są całkowicie sparaliżowani. Nawet u nich stwierdzono, że przy wykorzystaniu nowego systemu nawiązanie kontaktu z najbliższymi było możliwe.
Urządzenie jest relatywnie tanie w produkcji, a sama nauka sytemu prosta i szybka. Dzięki temu, że powietrze można wdychać i wydychać, mocno lub płytko, długo lub krótko, język urządzenia jest bardziej rozbudowany. Zdaniem twórców systemu, urządzenie to początek tzw. „trzeciej ręki” dla chirurgów czy pilotów – kolejnej metody sterowania.
Źródło:
technologie.gazeta.pl
Brak podobnych wpisów
Lip
28
Diagnoza, Prognozy, Raporty i analizy, Sprzęt, Zagranica
Autor: Matylda
Bioinżynierowie z Duke University wykazali w swoich badaniach, że sterowany komputerowo robot może samodzielnie, bez pomocy człowieka zlokalizować zmiany chorobowe na symulowanych organach, doprowadzić do nich narzędzie chirurgiczne i pobrać próbki tkanki.
Wcześniej zespół badaczy zademonstrował robota kierowanego sztuczną inteligencją, który może samodzielnie lokalizować symulowane zwapnienia i cysty w symulowanej tkance piersi, z wysoką dokładnością i powtarzalnością. Teraz robot potrafi pobrać tkanki z ośmiu różnych punktów w symulowanej tkance ludzkiej prostaty.
Stworzony przez uczonych z Duke University robot to połączenie ramienia robotycznego oraz systemu obrazowania ultradźwiękowego pełniącego funkcję oczu robota.
Zastosowana w robocie technologia obrazowania ultradźwiękowego, która zdolna jest do tworzenia w czasie rzeczywistym szczegółowych, trójwymiarowych, ruchomych obrazów, daje nadzieję, że w przyszłości wiele rutynowych zabiegów medycznych będzie wykonywanych automatycznie.
Badania nad robotem prowadzone są w laboratorium Smitha. Przedsięwzięcie wspierają National Institutes of Health USA.
Źródło: technologie.gazeta.pl
Brak podobnych wpisów